bezchmurnie
środa
Impreza na otwarcie pieca chlebowego, który jest w budowie
26 października 2018 r. | 14:44

Wczoraj w Żyglinie odbył się piknik z okazji otwarcia pieca chlebowego przy żyglińskiej filii MOK.

Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że piec chlebowy nie jest jeszcze gotowy. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Miasteczku Śląskim twierdzi, że jeśli pogoda dopisze, to może za 2 tygodnie budowa pieca dobiegnie końca.

Skoro piec chlebowy nie jest jeszcze gotowy, to po co robić imprezę, która promuje jego otwarcie? 

Internauci komentują: 

Będą wyrabiać ciasto i wypiekać chleb przy ruchliwej drodze i spalinach smacznego.

Jaka to ma być atrakcja ? – sztuczny twór nikomu nie potrzebny a jeżeli ktoś sądzi że to coś jest piękne to proszę podać autora tego wspaniałego pomysłu. Dlaczego ten troszczący się X nie pomyślał o bardziej potrzebnym w tym miejscu parkingu lub publicznej ubikacji. Uważam to za poroniony pomysł nikomu nie potrzebny a szczególnie mieszkańcom Żyglina. Atak przy okazji pytam gdzie zaginęły pamiątki z „izby tradycji” ????

Prawdziwa atrakcja to orginalny piec chlebowy tylko należało by przeprowadzić należytą konserwację oraz upamiętnić jakąś tablicą informacyjną. Piec powstały przy domu kultury w Żyglinie z tego co zasłyszałem sponsorowany przez firmę Veolia ( nie wiem czy to prawda ale …..) nie będzie stanowił żadnej atrakcji. Lepiej by było aby teren w obrębie tego budynku był przeznaczony na utwardzone miejsca parkingowe których jest tam brak. Nieprzemyślana zbędna następna inwestycja.

Hahahaha powodzenia w tym wypiekaniu. Wczoraj skończyli murowac jutro pieczą chleb , A wy nie wiecie że to wszystko musi odparować minimum 3 tygodnie ????

Czy nie lepiej było spożytkować te pieniądze na renowację zabytkowego płotu kościelnego?

Fajna inicjatywa, ale zawsze musi się znaleźć ktoś, kto- jak p. Karol- wrzuci łyżkę dziegciu. Gdyby piec odrestaurowano w lesie, z dala od owych ruchliwych dróg, pieczenie chleba byłoby co prawda bardziej ekologiczne, ale też bardziej jednorazowe. Pobazgrany sprayem i zdemolowany nie stanowiłby żadnej atrakcji. Więc, moim zdaniem, chyba lepiej tak- niż wcale. A pomysł super- w wielu okolicznych miejscowościach są jeszcze takie piece, a nikt na to nie wpadł. Brawo.

ŁUKASZ DUDEK